Nowy rok, nowe postanowienia. Ale bez obaw. Nie będę Was katować moją noworoczną listą postanowień - już sporo w tym temacie napisali inni. Ja może zrobię takie swoje podsumowanie pod koniec roku, ale to tylko może, bo przez 358 dni może wydarzyć się wiele (ba! mam nadzieję, że wydarzy się co najmniej wiele!), a mnie się nagle odwidzi i jednak nic takiego nie napiszę. Pożyjemy - zobaczymy.

